„KREATYWNOŚĆ –Uwolnij swą wewnętrzną moc” OSHO

„Kreatywność” to jedna z całej serii książek napisanych na podstawie wykładów znanego hinduskiego guru. Osho, dla jednych jest kontrowersyjnym nauczycielem, dla innych mistrzem duchowym. Jedno jest pewne, to co pisze nikogo nie pozostawia obojętnym.

 

 

Każdy ma jakieś powody, dla których sięga po tego typu książki. Niektórzy kierują się ciekawością, inni modą, a jeszcze inni deklarują miłość do autora. Myślę jednak, że zdecydowana większość chce tu znaleźć to co się zgubiło. Czyli co? Może właśnie tytułową kreatywność, o której tyle się ostatnio mówi. Przecież wszyscy, jak jeden mąż mamy być kreatywni, więc zainteresowanie tematem nie słabnie. Choć  samo zagadnienie rzeczywiście ciekawi wiele osób, stan wiedzy na jego temat jest wciąż niewystarczający. Być może powodem jest fakt, że jest ono wyjątkowo trudne do uchwycenia.

 

Kreatywny, to znaczy jaki?

 

„Człowiek kreatywny to taki, który przenosi coś ze świata nieznanego do znanego.”

Osho, jak to ma w zwyczaju, odpowiada w sposób niekonwencjonalny. To czego się dowiedziałam, było znacząco różne od moich oczekiwań, ale bynajmniej nie rozczarowało mnie. Miałam przyjemne poczucie rozwoju, wynikające z przekonania, że poznałam coś całkiem nowego. Rzeczy nieznane a więc w pewien sposób tajemnicze zawsze mnie interesowały. Zapewne dlatego podobała mi się sugestia autora, by kreatywności szukać w naturalności. To znaczy, aby  skupić się na sobie,  wsłuchać się w siebie, bo to jest szansa na odkrycie jak niepowtarzalna jest nasza kreacja.  Wiem jak to brzmi, więc w woli wyjaśnienia zacytuję autora, który pisze:

,,Twoje ja nie może zostać stworzone przez ciebie, nie może zostać stworzone przez człowieka. Przyniosłeś je ze sobą – jest z Tobą.”

Próbowałam nadążyć za Osho i odpowiedzieć sobie na wiele pytań postawionych w iście Sokratejskim stylu. Podobało mi się to, bo rzeczywiście nasuwały się pewne refleksje. Jeśli by zapytać, czego tak naprawdę szukamy pragnąc prestiżu? Odpowiadając szczerze, zapewne trzeba by było przyznać, że chodzi  nam o władzę i kontrolę, czyli o poczucie siły? A przecież siła jest dostępna na wyciągnięcie ręki, bo każdy ma ją w sobie. W moim odczuciu taki punkt widzenia bardzo wzmacnia naszą świadomość. Nie jest jednak łatwo przebić się do niej z takim komunikatem. Wyraźnie widać, że w „Kreatywności” zastosowano  pewną technikę, lub może  lepiej będzie nazwać  ten zabieg stylem. Można powiedzieć, że jest to styl  zaczepki, bo skłania do zatrzymania się i poszukiwania tej siły w sobie. Ja tak właśnie miałam. Po pierwsze, zatrzymałam się a następnie pomyślałam:” Oooo to  mam jakąś siłę!” Zaciekawiło mnie to i zainspirowało. Co zadziałało. Przede wszystkim pytania, ale i wyodrębnione z całości tekstu myśli.

Osho przekonuje, że każdy z nas jest kreatywny a przynajmniej z tą właśnie cecha wśród całego zestawem cech przyszliśmy na świat, więc szukanie nie ma sensu, bo to już jest gotowe.

Nie wiąże również kreatywności z żadnym konkretnym zajęciem. Na przykład można sprzątać i czuć z tego satysfakcję, co więcej  rozwinąć się w tym zajęciu dając mu swoją wyobraźnię i serce. Żeby być kreatywnym nie trzeba wcale robić rzeczy wielkich. Chodzi raczej o odnalezienie takiej czynności, która daje ten niesamowity rodzaj zespolenia z samym sobą. Jeśli naprawdę lubimy swoje zajecie, wszystko inne znika. Nie są ważne zewnętrzne opinie, nasze ego przestaje nami kierować. Uwalniamy się od swoich ograniczeń a w ten sposób wyzwalamy pokłady kreatywności.

Jest jeszcze jedna podpowiedz, która dla mnie osobiście jest ważna. Zachęca się czytelnika by próbował patrzeć na życie z odmiennej niż zazwyczaj perspektywy.

Kreatywność to propozycja dla ludzi drogi, którzy ciągle szukają. Ta propozycja wyjścia poza schemat, poza utarte rozumienie kreatywności, pozwoli im zabrać ze sobą nowe przemyślenia i doświadczenia, a jak pisze autor sens życie tkwi w bogactwie przeżytych doznań.