Wariacje na temat kreatywności

Uwielbiam wariacje w każdej formie, również tej muzycznej.  Zaczyna się zwykle czymś co znam np. jakimś motywem muzyki ludowej.  Potem następuje zaskakujące rozwinięcie. Niesamowita zabawa! Zawsze  zadziwia mnie pomysłowość tej formy muzycznej a  bywa, że wręcz szokuje odwagą z jaką twórca odbiega od tematu. To właśnie mi się podoba najbardziej: zmienność i nieprzewidywalność.

Wariacje są dla mnie rozmową z gawędziarzem, który potrafi interesująco rozprawiać niemal  na każdy temat. Jego opowieść przybiera różne formy. Zdarzają się szalone wygłupy, cięte riposty, ale nie brakuje w niej nuty nostalgii i zadumy. Zasadniczo zawsze daleko odbiega od głównego wątku.

Wiecie, czego uczy? Pokazuje że nawet jeśli coś jest dobrze znane to nie zamyka drogi do poszukiwań.  Jeśli znany wątek muzyczny można zagrać na tyle sposobów, pomyśl jak bogate jest życie…Ile rozwiązań , pomysłów może wybrzmieć w Twojej głowie?!

Wielka improwizacja

Wariacje są niezwykle kreatywnym utworem muzycznym i blisko im do improwizacji, choć ta ostatnia zachowuje zazwyczaj dużo większą swobodę. 

Intuicyjnie zakładamy, że improwizacja to proste zjawisko. Większość osób uważa, że polega jedynie na wymyśleniu czegoś na szybko. Czyli byle jak. A to nie tak! Improwizacja oczywiście jest  wypowiedzią muzyczną, zakładającą spontaniczność, lecz żeby się w ten sposób wypowiadać trzeba się do tego dobrze przygotować. Aby móc porzucić plan, by iść bez mapy trzeba mieć wewnętrzny GPS, który pozwoli odnaleźć się w każdej sytuacji scenicznej.  

Tomasz Stańko opisał to w taki sposób :

„Dla mnie najważniejsza w jazzie jest improwizacja, tzn. rola kreatywności w błyskawicznym procesie tworzenia, w procesie równym trwaniu dzieła. Swoiste skojarzenia dźwiękowe, akty wyboru, filozofia błędu. Właściwie tworzą szyfry, które dają mi możliwość improwizacji. To możliwe, bo muzyka jest abstrakcyjna i nawet minimalna zmiana tempa daje całkowicie odmienna frazę.”

Słowa  muzyka najpełniej oddają  zarówno proces twórczy jak i ideę kreatywności. Są szczególnie ciekawe w kontekście kreatywności i twórczości, które choć często mylone nie są ze sobą tożsame. A jednak  jazz je ze sobą połączył. Potencjał kreatywności w tym rodzaju twórczości ulega natychmiastowemu urzeczywistnieniu. Obserwowanie tego momentu  jest  niezwykle intrygujące. 

Kreatywnie o czytaniu.

Większość wybitnych twórców jest zazwyczaj bardzo kreatywna. Widać  to na wielu płaszczyznach ich życia. Lubię czasem wyszukać takie smaczki. Czym mnie zaskoczył Tomasz Stańko ? W bardzo specyficzny sposób czytał  literaturę. Właściwie czytał tak jak grał, nie stawiając sobie żadnych barier i dając ogromny margines swobody. Jego czytanie polegało na fragmentaryzacji utworu i wielokrotnym powtarzaniu ulubionych fragmentów. Poza tym często nie kończył rozpoczętych książek.

O jego kreatywnym sposobie myślenia świadczy również  podejście do poezji. Dostrzegał on wiele podobieństw między procesem komponowania i pisaniem poezji. Proponował nawet by iść tym tropem, by intepretować muzykę w taki sam sposób w jaki interpretujemy wiersze.  

Żeby jednak wpaść na tak innowacyjny pomysł trzeba dysponować właśnie wiedzą zarówno muzyczną jak i z zakresu poetyki.

Wszystko gra.

Kreatywność równie chętnie działa na polu wyobraźni jak i wiedzy.  Nasz umysł potrafi  to pogodzić. Dla niego wszystko gra. Więcej, właśnie  taki duet daje najlepsze szanse na stworzenie naprawdę kreatywnych dzieł. Ponad to, warto pamiętać o tym, że nawet coś co jest dobrze znane nie zamyka drogi do dalszych poszukiwań. Możemy nadal szukać, zmieniać, próbować…improwizować lub tworzyć własne wariacje na każdy temat.